2007-09-24 11:10:46 >> gdzie tam.....Odziana w codzienną czerń stąpa po białym śniegu zostawiając za sobą ślady swej przeszłości. Jej długo czarne włosy zakrywają piękną twarz. Gdy podchodzi do mnie czuję Jej chłód wydobywający się z Jej martwego serca. Szepcze mi lekko do ucha, kusi mnie obietnicami. Czuję nie odpartą pokusę która kusi tym żeby z Nią pójść. Po chwili chwyta mnie za rękę daje lekkiego całusa w usta. Znikamy w mroku gdzie drzewa zasłaniają nas swoimi gałęziami. Kim była nigdy się nie dowiem lecz dla Niej oddałem duszę. skomentuj (5) |
|
|||||||