2006-07-15 00:50:43 >> War....Każdego dnia widzę krążące wokół mnie demony, które czekają na moja duszę. Żeby tylko uchwycić ją swoimi szponami i zabrać, do swojej nieśmiertelnej kolekcji. One utrwalają Cię w tym, że żyjesz w syfie i teraz nadchodzi ich czas. Święta wojna, która dobiega pomału do końca. Pola zalane krwią, ludzkimi ciałami. Czuję ból w nogach, upadam na kolana, przed czarnym stwórcą na polu walki gdzie nie pozostał już nikt święty. Naprzeciwko mnie pentagram za mną odwrócony krzyż. Wstając idę stąpając po ludzkich ciałach, gdzieś tam do nowego imperium tam gdzie boga już nie ma. skomentuj (5) |
|
|||||||